Reklama
  • Poniedziałek, 24 października 2016 (11:00)

    Włókniaki: nie ma się czego bać...

Niektóre włókniaki są nasycone pigmentem i mają ciemną barwę. Istnieje wiele metod usuwania narośli: od chirurgicznych po małoinwazyjne.

Lepiej jednak pokaż je dermatologowi

Maleńkie  narośla o barwie skóry pojawiają się u wielu osób. Wraz z wiekiem jest ich więcej. Przypuszcza się, że po 40. r.ż. występują już prawie u połowy mężczyzn i kobiet. Na ogół przeszkadzają paniom, zwłaszcza wtedy, gdy ulokują się w widocznym miejscu. Stanowią dla nich problem głównie estetyczny.

Jednak obecność licznych włókniaków może świadczyć o skłonnościach do niektórych schorzeń wewnętrznych. Ze skórnymi „guzkami” warto więc zgłosić się do dermatologa bądź do lekarza rodzinnego i przebadać ogólny stan zdrowia.

Reklama

Dlaczego powstają?

Czasami przypominają ziarenko piasku, niekiedy wyglądają jak milimetrowy fragment skóry wiszący na niteczce lub centymetrowy „woreczek” na szypułce. Mogą być twarde albo miękkie. Twarde włókniaki wyrastają zwykle pojedynczo. Miękkie tworzą się najczęściej w grupie: na szyi, dekolcie, powiekach, pod piersiami, w okolicach pach i pachwin. Zdarza się także umiejscowienie włókniaków w śluzówce jamy ustnej  i na narządach płciowych.

Mogą mieć wielkość od 1 mm do 1 cm i są bezbolesne. Największe uszypułowane woreczkowate guzki lokalizują się w dolnych partiach tułowia. Włókniaki należą do łagodnych nowotworów skóry. Jeśli jednak występują w miejscach podatnych na tarcie, np. przez odzież i biżuterię, mogą po latach zezłośliwieć. Przypuszcza się, że skłonność do włókniaków skóry jest dziedziczna. W wielu przypadkach obecność licznych tego typu zmian może być oznaką rozwijającej się choroby całego organizmu. Na przykład włókniaki często pojawiają się u osób otyłych. Mogą świadczyć o wysokim poziomie cholesterolu i znacznym ryzyku rozwoju miażdżycy. 

Powstawanie guzków miewa również podłoże hormonalne. U otyłych mężczyzn włókniaki w okolicy szyi, pach i pachwin są prawdopodobnie nadwrażliwą reakcją skóry na zaburzenia gospodarki hormonów płciowych (przemiany części męskich androgenów w kobiecy estron i estrogen). Jeśli na skórze znajduje się ponad 30 skórnych guzków, warto przebadać się w kierunku cukrzycy i insulinooporności.

Dlaczego? Hormon insulina produkowany w cukrzycy typu II w nadmiarze pobudza  receptory czynnika wzrostu naskórka do tworzenia włókniaków. Obecność narośli może również sygnalizować choroby tarczycy.

Zabiegi w gabinecie

Włókniaki, nawet małe i pojedyncze, same nie znikną. Warto się ich pozbyć, zwłaszcza wtedy, gdy znajdują się w miejscu narażonym na urazy. Zabiegowi należy poddać się w gabinecie dermatologicznym, gdyż duża część włókniaków jest unaczyniona i po usunięciu powstałe po nich ranki ranki mogą krwawić.

Duże albo twarde włókniaki wycina się chirurgicznie w znieczuleniu miejscowym. Do licznych włókniaków miękkich używa się zwykle świetlnego lasera CO2, który powoduje tzw. odparowanie tkanek. To najmniej inwazyjny sposób, a po zabiegu ryzyko blizn jest minimalne. Można też poddać się elektrochirurgii polegającej na odcięciu albo wypaleniu guzka nożem elektrycznym lub tzw. pętelką z prądem wysokiej częstotliwości. Potrzebne jest miejscowe znieczulenie skóry.  

Przy pojedynczych zmianach często stosuje się kriochirurgię, czyli wymrożenie ciekłym azotem. Włókniaki nitkowate natryskuje się parami gazu przez 5 do 10 sekund lub ściska i zamraża oziębioną w ciekłym azocie pęsetą. Odpadają same w ciągu 10 dni. Do zmian o średnicy do pół centymetra używa się pęsety oraz natrysku parami azotu. Po zabiegu skóra jest zasiniona i obrzęknięta. Ranka wymaga dezynfekcji i opatrywania w gabinecie lekarskim. W domu można ją przemywać wodą utlenioną. Niezależnie od sposobu likwidacji włókniaków, istnieje prawdopodobieństwo, że z czasem odrosną.

Zakażenie

Niektórzy badacze wiążą włókniaki skóry z zakażeniem wirusem brodawczaka ludzkiego HPV. Przypuszcza się, że wirusy – choć nie powodują zmian – wnikają do uszkodzonych włókniaków przy okazji urazu wywołanego np. tarciem ubrania.

Co widać na skórze?

Zmiany skórne mogą pomóc w zdiagnozowaniu choroby.

Hiperlipidemia: kępki żółte tzw. żółtaki. Grudki umiejscowione najczęściej w okolicach powiek, łokci i kolan to złogi cholesterolu. Towarzyszą także cukrzycy i miażdżycy.

Atopowe zapalenie skóry i nerwice: tzw. pokrzywka dermograficzna. Występuje po ucisku czy potarciu skóry. Bąble pojawiają się od razu, już po 1-5 minutach.

Niedoczynność tarczycy: łuszczenie naskórka i ciemniejsza skóra na łokciach i kolanach.

Zaburzenia krzepnięcia i choroby wątroby: na skórze widnieją fioletowe plamki – wybroczyny, które bledną przy uciskaniu.

Nasz ekspert dr Renata Misiak, dermatolog

Życie na gorąco

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.